W 2026 roku…
Facebook ucina zasięgi,
Instagram ucina zasięgi,
TikTok ucina zasięgi,
YouTube zrobił to już dużo wcześniej.
Te platformy nie chcą, żeby Twoje treści trafiały do jak największej liczby odbiorców.
Te platformy nie chcą, żebyś za ich pośrednictwem sprzedawał.
Te platformy nie chcą, żebyś zarabiał na swoich kursach, szkoleniach i innych produktach cyfrowych.
Być może zauważyłeś, że za pomocą organicznych metod – czyli kręcenia rolek i postowania w social mediach – już od dawna nie da się pozyskać klientów.
Bardzo dobre pytanie i mam zamiar powiedzieć Ci o tym krok po kroku.
Zdradzę Ci wszystkie sekrety płatnej reklamy na Facebooku i dokładnie powiem, jak tę płatną reklamę ustawiłem, że w ciągu 2 lat sprzedałem szkolenie z tworzenia stron internetowych za ponad 600 tysięcy złotych, korzystając tylko z reklamy na Facebooku – oraz jak Ty możesz ten wynik odtworzyć u siebie, dzięki 3‑Etapowemu Systemowi Filtracji Reklam.
Tutaj zobaczysz moją bazę danych z podsumowaną sprzedażą tylko jednego mojego kursu z tworzenia stron internetowych

Reklamą na Facebooku zajmuję się od 2019 roku.
W 2020 roku, będąc jeszcze w szkole średniej, wypuściłem wraz ze znajomym pierwszy produkt cyfrowy – był to kurs programowania.
W 2020 roku rynek był chłonny i żeby sprzedać taki kurs, nie trzeba było wiele.
Mało kto wtedy sprzedawał produkty cyfrowe, nie mówiąc już konkretnie o kursach czy szkoleniach.
Nawet dwójka młodych „biznesmenów” takich jak my mogła wtedy taki produkt skutecznie sprzedawać.
Utwierdzony tym sukcesem, w 2022 roku spróbowałem jeszcze raz.
Mając dużo większe doświadczenie w marketingu i sprzedaży, wypuściłem pierwszą wersję mojego kursu z tworzenia stron internetowych.
Jednocześnie, będąc pewnym bardzo dużych zarobków, rzuciłem studia.
Przez pierwsze 2 tygodnie kurs kupiła… 1 osoba.
Był dramat. Sprzedaż okazała się totalną porażką.
Zasady gry na Facebooku się zmieniły – nie każda reklama sprzedawała.
Spróbowałem więc organicznie: postowanie w social mediach, ładny profil na Facebooku i Instagramie.
Nic. Zero sprzedaży.
Cofnąłem się parę kroków w tył, odstawiłem dumę na bok i zacząłem obserwować, jak to robią najlepsi – w Polsce i w USA.
I rzeczywiście, po zastosowaniu zmian, takich jak:
stosowanie kampanii SANDBOX, czyli kampanii testowych – zanim w ogóle puścimy główną reklamę na dużym budżecie, testujemy, co działa najlepiej, żeby nie marnować budżetu,
stosowanie targetowania przez look a like,
stosowanie remarketingu,
w końcu odpowiednie przygotowanie grafiki, wideo, treści reklamy,
a przede wszystkim spójność reklam ze stroną sprzedażową,
połączyłem to wszystko w jeden, konkretny proces, czyli:
3‑Etapowy System Filtracji Reklam.
Czyli zamiast zgadywać i przepalać budżet…
Najpierw filtrujesz to, co nie działa,
a dopiero potem zwiększasz budżet na to, co faktycznie sprzedaje.
Aktualnie jest to jeszcze bardziej odczuwalne: wszystkie te małe szczegóły – od ustawień piksela Facebooka, po spójność reklam z ofertą i stroną sprzedażową – decydują o tym, że jedni zarabiają setki tysięcy rocznie czy nawet miesięcznie dzięki reklamom na Facebooku, a inni tracą i dokładają do biznesu.
Dodatkowo w 2026 roku konkurencja jest jeszcze większa, niż była w 2022 roku.
Sam pewnie masz wrażenie, że każdy sprzedaje kurs, ebook, książkę, program mentoringowy.
Konkurencja jest gigantyczna i będzie tylko rosła.
Ale spokojnie – po pierwsze, to znaczy, że w tej branży są gigantyczne pieniądze i każdy chce kawałek tortu dla siebie.
A po drugie, większość twórców online jest bardzo słaba sprzedażowo: nie potrafią zdobywać klientów i często kończą, dokładając do interesu.
Większość z tych osób nie wie o płatnej reklamie na Facebooku lub po prostu nie umie jej ustawić tak, żeby sprzedawała na automacie.
Jeśli jeszcze nie przekonałem Cię do reklamy na Facebooku, to posłuchaj mnie teraz uważnie.
Twój biznes, Twoja sprzedaż musi działać jak automat.
Nie możesz opierać swojego biznesu, swojej sprzedaży o przypadkowość.
Pozyskasz klienta z polecenia? Super.
Ale to nie może być Twoje główne źródło pozyskiwania klientów, bo to jest nieprzewidywalne: raz klient jest, raz go nie ma.
A to najlepszy przepis na szybki koniec biznesu i brak pieniędzy.
To samo tyczy się postowania w social mediach czy przypadkowych zakupów z Google – te metody są nieprzewidywalne.
Moja metoda jest zupełnie inna.
I prawie nikt jej nie zna i nie stosuje.
Opiera się właśnie na 3‑Etapowym Systemie Filtracji Reklam, który eliminuje nieskuteczne reklamy, zanim zaczniesz wydawać większe pieniądze.
I tak – z płatnej reklamy na Facebooku część osób korzysta, być może też miałeś z nią do czynienia.
Ale czy rzeczywiście wiesz, co tam się dzieje i co ustawić, żeby mieć 100% „gwarancji” sprzedaży?
Żeby wiedzieć, że jak wykonasz konkretne czynności, ustawiając reklamę, to następnego dnia zobaczysz pieniądze na koncie?
No i w tym cały sekret.
Na tym polega 3‑Etapowy System Filtracji Reklam – czyli proces, który stworzyłem po to, żebyś odpalając reklamę:
nie sprawdzał jej co parę godzin,
nie stresował się, czy „tym razem” zadziała.
Bo nie da się mieć biznesu w oparciu o „może tym razem zadziała, a może nie”.
Wiem, że słyszałeś, że czasami to „kwestia chwycenia” czy „zassania” produktu.
Ale co to w ogóle znaczy?
Jest to oczywiście wygodne dla guru marketingowych, dlatego że można potem łatwo zrzucić winę na pecha.
Ale to nieprawda.
Jeśli zrobisz wszystko od A do Z poprawnie, zgodnie z procesem, który zaraz Ci pokażę, to nie istnieje cień szansy, że Twój produkt się nie sprzeda.
Reklama na Facebooku, z odpowiednim systemem, jest przewidywalna i – co więcej – skalowalna.
Możesz decydować, ilu klientów chcesz pozyskać w jakim przedziale czasowym.
Tak, dobrze usłyszałeś: z dobrze ustawioną reklamą na Facebooku możesz powiedzieć:
„Mam produkt za 1000 zł i w tym miesiącu chcę pozyskać 40 klientów, bo tyle jestem w stanie obsłużyć” – i mając sprawdzone metody, pod to możesz ustalić budżet.
Ale po co ja Ci w ogóle o tym mówię?
Widzisz, pomyślałem sobie, że za pomocą płatnej reklamy na Facebooku mógłbym pomóc Ci:
zacząć ze sprzedażą Twojego produktu
lub
zwiększyć tę sprzedaż 2, 3, 4, 5‑krotnie – do nawet 100 tysięcy przychodu miesięcznie.
I w ten właśnie sposób powstało 7‑Dniowe Wyzwanie z Facebook Ads.
Jest to kurs, w którym dowiesz się, jak sprzedawać na autopilocie z reklamą na Facebooku.
Jak mieć powtarzalną sprzedaż.
I – co najważniejsze – efekty zobaczysz już po pierwszym tygodniu.
Jeśli dzisiaj jest czwartek, to w następny czwartek możesz umieć już obsługiwać kampanie reklamowe na Facebooku i sprzedawać swoje produkty za ich pomocą w sposób przewidywalny, zgodnie z 3‑Etapowym Systemem Filtracji Reklam.
Bez stresowania się o przyszłą sprzedaż.
Bez nagrywania rolek, postowania w socialach.
Bez spamowania ludzi mailami.
Ja wydałem na reklamę do tej pory ponad 200 tysięcy złotych u siebie i pewnie drugie tyle u moich klientów.
Wiem, co działa. Mam dokładnie opracowane strategie, które możesz wdrożyć u siebie.